Trochę historii i trochę linijek kodu
Kolejne moje znalezisko- coś w rodzaju tutoriala razem z przykładami, popisem możliwości i odrobiną historii HTML5. Szczerze mówiąc sam nie wiedziałem, że HTML5 ma tak duże możliwości, zawsze myślałem, że ten język bez żadnego dodatku np.: CSS, jest po prostu “ciężkim” plikiem tekstowym, który w dodatku wygląda jak zgniłe jabłko, w którym zalęgły się larwy. Jak się okazało, myliłem się, bo wraz z nadejściem nowej wersji 5. zmieniło się niemal wszystko. HTML5 pozwolił nawet na uzyskanie efektów, które dotychczas można było osiągnąć tylko za pomocą flasha. Nie powiem, że jestem z tego niezadowolony, ale również dochodzi do mnie, że to oznacza więcej amatorskich stron, robionych przez osoby nie znające się na tym, nie umiejące zaprojektować strony i wykorzystujące gotowe linijki kodu, z przykładów na różnych stronach internetowych, łącząc je w notatniku w jedną całość, ewentualnie zmieniając niektóre znaki, bądź wpisując adres strony do której ma prowadzić właśnie robiony odnośnik.
~kristoverek